myślałam, żeby dać sobie spokój z sesjami. Właściwie myślałam, że dałam już sobie spokój z sesjami. Wieczne nieporozumienia z ludźmi, dla których poświęcałam masę czasu na przygotowania, doprowadzały mnie do szału. Nie pracuję jako fotograf, robię to dla przyjemności, a ostatnio zostałam tej przyjemności w brutalny sposób pozbawiona.
W końcu zmieniłam zdanie. Dlaczego? Sama nie wiem. Nie żałuję, dziś było świetnie.
Zacznę od tego, że dziś znowu się przekonałam, że bez pomocy Macieja zorganizowanie sesji staje się niemożliwe. Może za bardzo na nim polegam, ale jest niezastąpiony.
Do dzisiejszej sesji:
Udostępnił mi swój ogródek
Załatwił mi drewniane drabiny
Przywiózł mnie, wizażystkę i fryzjera na miejsce
Posprzątał pokój, żebyśmy mieli miejsce do przygotowań
Zrobił backstage (Marcin pomagał)
Pożyczył mi aparat. Mój kochany nikonik ostatnio zbyt często nawala (ze starości?)
Pozdrawiam bohatera tej sesji :)
Marcin skarżył nam się, że brakuje mu zdjęć zza kulis. Dziś mu to wynagrodziliśmy. Mistrz w akcji:
Pozowały Zosia/Gaga/ i Ania. Malowała Klaudia. Dziewczyny były ubrane z przepiękne kreacje od Agi. Linki do portfolio wszystkich twórców zamieszczę przy gotowych zdjęciach z sesji.
![]() |
| Wszyscy chcieli, żeby kot pozował w dziewczynami. Zrobiłam dokładnie jedno zdjęcie. Sekundę później Maciej uchwycił jego ucieczkę w obiektywie. |
![]() |
| całkiem udane ujęcie dziewczyn, fot. Maciej |
Jestem pełna podziwu dla wszystkich, że dzielnie się trzymali do końca. Zimno mi się robi, kiedy patrzę na to zdjęcie.
Wielkie dzięki dla wszystkich współtwórców!
To tyle na dzisiaj. Kończę i biorę się do obrabiania.
Do następnego,
Zuza :)


































